Strona główna » Aktualności » Di Gregorio pod ostrzałem po golu Vojvody. Włoskie media mówią o tragikomicznym błędzie
Di Gregorio pod ostrzałem po golu Vojvody. Włoskie media mówią o tragikomicznym błędzie
Pierwszy celny strzał Como i od razu gol. Błąd Michele Di Gregorio przy krótkim słupku wywołał falę krytyki we Włoszech, a media nie szczędzą ostrych słów pod adresem bramkarza Juventusu.
Juventus przegrał z Como 0-2, a jednym z najbardziej komentowanych momentów spotkania był pierwszy gol dla gości. Strzał Mergima Vojvody z pozoru nie wydawał się szczególnie groźny, jednak piłka wpadła przy krótkim słupku, a Michele Di Gregorio nie zdołał jej zatrzymać. Włoskie media nie pozostawiły na bramkarzu suchej nitki. Tuttosport wprost napisał o tragikomedii i kolejnej kompromitującej pomyłce, podkreślając, że uderzenie było dość czytelne i nie należało do najtrudniejszych. W galerii zdjęć pokazano całą sekwencję – od momentu strzału po reakcję golkipera – sugerując, że ustawienie i czas interwencji były niewłaściwe.
Rzeczywiście, Di Gregorio wydawał się lekko spóźniony, a jego reakcja nie była wystarczająco dynamiczna. Piłka przeszła obok niego przy bliższym słupku, co w przypadku bramkarza tej klasy zawsze będzie budzić pytania. To tym bardziej bolesne, że był to pierwszy celny strzał Como w tym meczu – a dla Juventusu trzynasty przypadek w sezonie, gdy rywal zdobywa bramkę przy pierwszej próbie.
Z drugiej strony trudno mówić wyłącznie o winie bramkarza. Strzał nie był zablokowany przez Koopmeinersa, obrona nie zdążyła doskoczyć, a cała sytuacja była efektem utraty piłki przez McKenniego i braku kompaktowości zespołu. Sam Luciano Spalletti po meczu nie chciał wskazywać jednego winnego, podkreślając, że odpowiedzialność jest wspólna. Z drugiej strony co miałby innego powiedzieć?
Nie zmienia to faktu, że Di Gregorio znajduje się w trudnym momencie. Kolejne błędy – nawet jeśli nie wszystkie jednoznaczne – sprawiają, że presja rośnie. Włoskie media skupiają się dziś na bramkarzu, ale problem Juventusu wydaje się znacznie głębszy. Błąd przy pierwszym golu to tylko fragment większej układanki, w której zawodzi organizacja gry, pewność siebie i stabilność całego zespołu.