#FINOALLAFINE

Podsumowanie sezonu (9): Bonucci

Im dłużej gra w koszulce Starej Damy tym częściej mówi się o jego niepewnej postawie na boisku i transferze do innego klubu. Powrót Allegriego ma odmienić przyszłość Włocha, ale czy na pewno? Na linii Max-Leo dochodziło w przeszłości przecież do wielu nieporozumień. W lutym 2018 roku Juventus udał się na pierwszy mecz z Porto w ramach 1/8 finału Ligi Mistrzów. Bonucci był zdolny do gry, ale ostatecznie wylądował na trybunach, co było spowodowane decyzją dyscyplinarną klubu po meczu z Palermo, kiedy stoper pokłócił się z Massimiliano Allegrim. W pamiętnym sezonie Juventus dotarł do finału Ligi Mistrzów, w którym otrzymał srogą lekcję futbolu od Realu Madryt, przegrywając 1:4. Wydarzenia w szatni i spięcia Bonucciego z trenerem miały być jednym z powodów późniejszego odejścia obrońcy do Milanu.

Teraz jednak wiele mówi się o tym, że Allegri upatruje w Leo jeden z filarów defensywy Juventusu na przyszły sezon. Czy będzie to dobra decyzja? W dziewiątej części podsumowania sezonu zobaczmy, jak Bonucci radził sobie w niedawno zakończonej kampanii.

Leonardo Bonucci

Środkowy obrońca / 2678 minut / 35 meczów (30) / 2 gole / 0 asyst

Miniony sezon udowodnił z całą mocą, że Leonardo Bonucci na dobre wypadł z grona czołowych środkowych obrońców w Europie. Piłkarz, który do Juventusu trafił przed 11 laty z Bari, przeplatał niezłe mecze słabymi, a wielu z nas ma w pamięci sytuacje, gdy jego błędy w kryciu czy zły timing w wyjściu do piłki kosztowały nas utratę punktów – jak chociażby w meczu z Lazio 8 listopada, gdy stanowił podpórkę dla Caicedo przy obrocie do strzału, a ten dał Bianocellestim remis w 95 minucie spotkania.

Początek kampanii 2020/21 był dobry dla Bonucciego. W obliczu kontuzji pleców Mathijsa de Ligta, 34-latek był podstawowym obrońcą w drużynie Pirlo, grając w trójce z Danilo oraz na przemian z Chiellinim i Demiralem. Wpisał się na listę strzelców w pierwszym meczu sezonu przeciwko Sampdorii (3:0) i zagrał po 90 minut w pierwszych 6 spotkaniach Serie A i Ligi Mistrzów, zakładając opaskę kapitana.

Następnie w obliczu problemów mięśniowych z łydką u Chielliniego, Bonu wyprowadzał drużynę Starej Damy na kolejne spotkania aż do początku lutego. Wówczas w formacji defensywnej partnerowali mu zdrowy już de Ligt oraz Danilo. Urodzony w Viterbo stoper swoją grą wpisywał się w wahania formy całego Juve. Bramka w derbach z Torino, kiepski w 0:3 z Fiorentiną, bezbłędny 3:1 z Milanem na San Siro, by 11 dni później znowu zawieść przeciwko Interowi (0:2). Od połowy lutego do połowy kwietnia Bonucci miał problemy zdrowotne – najpierw uraz mięśniowy a później koronawirus. Z ostatnich 7 spotkań ligowych, Leonardo 2 przesiedział na ławce, w 2 zagrał jedną połowę, a w 3 pełne 90 minut.

Patrząc na grę Bonucciego w tym sezonie jestem szczególnie rozczarowany tym, iż nie wykorzystywał w pełni swoich walorów w systemie z trójką obrońców. Wszyscy kojarzymy Bonu jako tego obrońcę, który dobrze czuje się z piłką przy nodze, potrafiącego zagrać 50-60 metrowego crossa „na nos”. W 3-5-2 czy 3-4-1-2 często jeden ze stoperów pełni rolę właśnie zawodnika podłączającego się do akcji, wyprowadzającego piłkę. U Pirlo znacznie częściej za rozgrywanie brał się Brazylijczyk Danilo. Po Bonuccim można było oczekiwać zdecydowanie więcej w tych elementach gry, w przekroju całego sezonu.

Ciekawostka: Leonardo Bonucci w minionym sezonie podawał do przodu najwięcej w drużynie – średnio 435 metrów w meczu.

Bonucci ma kontrakt ważny do 2024 roku. Kontrakt lukratywny, na mocy którego zarabia 6 milionów euro rocznie. Podpisywanie w 2019 roku 5-letniej umowy z 32-letnim wówczas obrońcą z pewnością nie było dobrym zagraniem włodarzy Starej Damy. Możemy się spodziewać, iż będzie on kończył karierę w Juventusie. Być może Max Allegri wydobędzie z niego dawnego Leonardo, chociaż wiemy, iż obaj Panowie mieli ze sobą na pieńku po finale Ligi Mistrzów 2017 w Cardiff.

Podsumowując Leonardo Bonucciego, ponownie z rozżaleniem wspominam oddanie Atalancie Cristiano Romero (wybranego najlepszym obrońca Serie A), który w parze z Matthijsem stanowiłby naszą parę stoperów na lata. A senatorowie – Bonucci i Chiellini, byliby dobrymi mentorami trzymającymi mental i koncentrację zespołu na najwyższym poziomie.

Nota LGDS: 5,90
Moja ocena: 6,0

Autor: Łukasz Faliszewski

Zobacz także:

Podsumowanie sezonu (1): De Sciglio i Costa
Podsumowanie sezonu (2): Dragusin i Frabotta
Podsumowanie sezonu (3): zawodnicy u-23
Artykuł: Czy talenty z U23 zasilą pierwszy zespół Juventusu?
Podsumowanie sezonu (4): Pinsoglio i Bernardeschi
Podsumowanie sezonu (5): Arthur
Podsumowanie sezonu (6): Dybala
Podsumowanie sezonu (7): Demiral
Podsumowanie sezonu (8): Rabiot

1
Dodaj komentarz

Zaloguj się żeby komentować
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Subskrybenci
 
Najaktywniejszy komentarz
Najciekawsze odpowiedzi
1 Autorzy komentarzy
Hellspawn Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hellspawn
Użytkownik
Hellspawn

Jprdl! Będą mu wypominać Caicedo…(facepalm)
W sytuacji z Caicedo najpierw dupy dali Bentancur z Cuadrado, potem Rabiot z Demiralem, a dopiero na końcu został Bonucci wsadzony na wysokiego konia tuż przed piątym metrem. Może i mógł zrobić to lepiej, może nie mógł, ale za dużo do powiedzenia nie miał w tej sytuacji – tak jak bramkarz przy karnym lub wolnym.

Najnowsze aktualności

Locatelli nie wystarczy?

Tacchinardi: Wierzyłem w Sarriego

Kozłowski przykuł uwagę

Jak wykorzystać kartę Ruganiego?

9,5 mln prowizji dla agentów piłkarzy Juve

Buffon: Wiem co mnie czeka w Serie B

“Bez scudetto zostanie pożegnany”

Spotkanie Juve-Sassuolo

Bez niespodzianek w grupie śmierci

37 Campioni D'Italia