#FINOALLAFINE

Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Denis Zakaria

fot. @ juventus.it

Czarnoskóry Szwajcar to zawodnik, który dołączył do nas pod koniec zimowego mercato, w styczniu tego roku. Ze względu na kończący się w czerwcu kontrakt z Borussią Mönchengladbach, kwota transferu wyniosła około sześć milionów euro. Osobiście byłem dużym entuzjastą tego ruchu Starej Damy, a swoje pozytywne emocje opierałem wypowiedziach dziennikarzy zajmujących się Bundesligą. Niemal wszyscy eksperci chwalili Zakarię, mówiąc, że jest to jedna z najlepszych szóstek ligi. Wysoki, skoczny, twardo stojący na nogach, z dobrym odbiorem i przechwytem, potrafiący wyprowadzić piłkę, przyspieszyć atak, pograć na jeden kontakt czy pójść w drybling.

Denis Zakaria

Minuty: 823, Mecze: 14, Bramki/Asysty: 1/1, Kartki: 1 żółta

Czy Denis zdążył zaprezentować te wszystkie atuty grając w naszej koszulce? No nie do końca. Miał niezłe spotkania, ale miał też słabsze. Niezależnie od tej oceny, uważam rundę wiosenną w jego wykonaniu za obiecującą. Wychowanek Servette FC, jak każdy piłkarz, potrzebuje czasu, aby przystosować się do warunków nowej ligi. Szczególnie dotyczy to Serie A, w której duży nacisk kładzie się na kwestie taktyczne. Z tego powodu zwyczajnie śmieszą mnie wypowiedzi na forach i grupach, w których fani skreślili Zakarię zaledwie po kilku spotkaniach, wrzucając go do jednego wora z Arthurem i Ramseyem. Padały zarzuty, że 25-latek to drewno, cienias, nie nadaje się oraz, że jest szklanką, bo z powodu urazów opuścił całe cztery tygodnie. Litości. Kontuzje są częścią futbolu. Terminatorzy, którzy rozgrywają sezon po sezonie bez najmniejszego odpoczynku to pewnie mniej niż 1% wszystkich graczy lig top 5.

Wróćmy jednak do analizy miesięcy, które Zakaria dotychczas spędził w Turynie. Piłkarz zaliczył wejście smoka do drużyny, bo – podobnie jak Dusan Vlahović – strzelił bramkę w swoim debiucie w barwach Juve. W meczu przeciwko Hellasowi (2:0), świetnie pokazał się z prawej strony, otrzymał podanie od Moraty i wbiegając w pole karne wykończył akcję strzałem po długim słupku. Pomocnik rozegrał też większość spotkania przeciwko Sassuolo w Pucharze Włoch (2:1), był podstawowym wyborem Allegriego na derby Turynu (1:1) oraz spotkanie z Empoli (3:2), które jednak musiał opuścić już w 36 minucie, z powodu urazu mięśni przywodzicieli. Pomiędzy tymi meczami zaliczył jeszcze końcówkę meczu przeciwko Villarreal w Lidze Mistrzów (1:1).

Denis wrócił do gry po kilku tygodniach, na domowy mecz z Interem (0:1), gdy w – 34 minucie spotkania – musiał zmienić kontuzjowanego Locatelliego. Wszyscy pamiętamy, że była to jedna z najlepszych gier w naszym wykonaniu w całym sezonie, a Zakaria był jednym z najbardziej wyróżniających się piłkarzy na boisku. Razem z Adrienem Rabiotem dzielił i rządził w środku pola, a także był aktywny w ofensywie. Na początku drugiej połowy po świetnym solowym rajdzie trafił w słupek, a kilka minut później sędziujący to spotkanie Massimiliano Irrati oraz ekipa VAR stwierdzili, że faul Bastoniego na Szwajcarze miał miejsce poza polem karnym. Wszystkie powtórki wyraźnie pokazywały, że działo się to na linii szesnastego metra, więc można powiedzieć, że zostaliśmy bezczelnie okradzeni. Jednocześnie, by być uczciwym, trzeba przyznać, że były też mecze przeciwko Interowi, w których arbitrzy mylili się na naszą korzyść. Wszyscy znamy poziom sędziowania we Włoszech, ale to temat na inną dyskusję.  

Starcie z Nerazzurrimi nie było rzecz jasna ostatnim meczem Zakarii. Allegri korzystał z jego usług w kolejnych ligowych spotkaniach, a także w meczach Coppa Italia przeciwko Fiorentinie i Interowi. Co do zasady Szwajcar spisywał się w nich przyzwoicie, ale widać było, że potrzebuje jeszcze czasu na zgranie się z kolegami i zrozumienie tego, czego na boisku wymaga od niego Toskańczyk. Pod koniec kwietnia w ligowej przeprawie przeciwko Sassuolo (2:1) Zakaria z pierwszej piłki dograł do Dybali w polu karnym rywala, a Paulito mocnym strzałem pod poprzeczkę dał nam remis. Z końcówki sezonu Denisa wykluczyła kontuzja uda.

Podsumowując, uważam, że transfery powinniśmy oceniać dopiero po rozegraniu przez danego piłkarza pełnych 12-18 miesięcy w naszym klubie. Dajmy nowym czas na aklimatyzację, dostosowanie się do innej intensywności i wymogów taktycznych ligi oraz trenera. Dostrzegam mankamenty w grze Zakarii, ale jestem przekonany, że ten piłkarz, obudowany w środku pola Pogbą i Locatellim, będzie się rozwijał i grał z każdym meczem coraz lepiej. No chyba, że zgodnie z medialnymi doniesieniami, w obliczu problemów z pozbyciem się Arthura i Rabiota, zostanie sprzedany w ostatnich dniach mercato…

Średnia ocen LGdS:  6,0
Moja ocena: 6,0/10

Autor: Łukasz Faliszewski

Zobacz także:

Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Mattia Perin
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Federico Chiesa
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Luca Pellegrini
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Daniele Rugani
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Moise Kean
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Arthur Melo
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Rodrigo Bentancur
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Giorgio Chiellini
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Dusan Vlahović
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Mattia De Sciglio
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Federico Bernardeschi
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Weston McKennie
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Paulo Dybala
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Danilo
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Leonardo Bonucci
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Alex Sandro
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Manuel Locatelli
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Alvaro Morata
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Adrien Rabiot
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Juan Cuadrado
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Wojciech Szczęsny
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: Matthijs de Ligt
Podsumowanie sezonu 2021/22 w wykonaniu Juventusu: wstęp